Czesio do adopcji
- Czesio (Pimpek)
Lokalizacja: Warszawa
Są takie psy, których historia łamie serce już od pierwszego spojrzenia…
Poznajcie Czesia, chociaż możecie go znać również jako Pimpka.
Ten chłopak został zabrany ze schroniska w Sobolewie podczas jego likwidacji. Wtedy był jeszcze Pimpkiem. Kiedy go wyciągaliśmy, trudno było uwierzyć, że to w ogóle pies… Był przerażony, śmierdzący, brudny, cały zakłębiony. Wyglądał – mówiąc bez ogródek – jak stary, zużyty mop. Jego sierść była jedną wielką, zbitą, cuchnącą skorupą…
Dopiero u groomera wyszła prawda, która ściska gardło… dosłownie. W jego szyję była wrośnięta stara obroża. Pod nią ogromna, gnijąca, bolesna rana… Trudno sobie wyobrazić, jak długo musiał żyć w takim bólu i zaniedbaniu.
Dziś Czesio jest już po wszystkim – rana jest wyleczona, sierść odrasta, a on zaczyna wierzyć, że człowiek może być jednak dobry.
Ma około 1-1,5 roku i jest już w pełni zaopiekowany – wykastrowany, odrobaczony, zabezpieczony. Po raz pierwszy w swoim życiu doświadcza tego, jak powinno wyglądać normalne, bezpieczne psie życie.







Czesio to pies pełen kontrastów i uroku, który trudno opisać jednym zdaniem. Z jednej strony jest spragniony bliskości – uwielbia wtulać się w człowieka, wskakiwać na kolana, domagać się czułości i być jak najbliżej. Najchętniej zasypiałby przytulony w łóżku, jak mały termofor, a wieczorne rytuały, jak masaż łapek, traktuje zupełnie serio i z pełnym zaangażowaniem. Z drugiej strony potrafi być małym kombinatoriem – ciekawskim, sprytnym i trochę uciekinierem, więc trzeba mieć na niego oko. Ma też ogromny apetyt na życie… i na wszystko, co tylko znajdzie do zjedzenia – dosłownie wszystko. A smaczki? Dla Czesia to sens istnienia – zawsze, wszędzie i o każdej porze.
W relacjach z ludźmi potrzebuje chwili. Do nowych osób podchodzi ostrożnie, bo świat nie był dla niego łaskawy, ale nie ma w nim agresji – jest raczej lękowy i potrzebuje czasu, by zaufać. Kiedy już to zrobi, przywiązuje się całym sobą. Z innymi psami może się dogadać, ale wymaga mądrego wprowadzenia i najlepiej odnajdzie się w domu, który rozumie psie emocje. Potrafi też pilnować swojej miski i niechętnie dzieli się jedzeniem. Jeśli chodzi o koty – tego jeszcze nie wiemy.
Czesio to pies, który przeszedł piekło i teraz dopiero uczy się świata od nowa. Szuka człowieka cierpliwego, świadomego i gotowego dać mu czas, przestrzeń i wsparcie. Kogoś, kto pokaże mu, że życie może być dobre, spokojne i bezpieczne.
W zamian odda wszystko – swoją miłość, wierność i obecność. Będzie cieniem swojego człowieka, towarzyszem na co dzień i małym sercem, które w końcu bije już spokojniej. On naprawdę zasługuje na nowe życie. Na miękkie legowisko. Na ciepłe dłonie. Na człowieka, który już nigdy go nie zawiedzie.
Czesio przebywa w domu tymczasowym pod Warszawą. Jeśli chcesz podarować mu dom pełen miłości, wypełnij ankietę adopcyjną.






